3 proste sposoby na podniesienie poziomu energii

podniesienie poziomu energii

Chcesz się cieszyć życiem, a rozpoczynający się okres to świetna okazja do przetestowania i wdrożenia sposobów na podniesienie poziomu energii?

Szukasz łatwych i tanich patentów na poprawę jakości Twojego życia bez wychodzenia z domu i przy minimalnej inwestycji czasu?

Zastanawiałaś się może, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś regularnie dbała o energię Twojego organizmu?

Wdrażanie nowych zwyczajów nie przychodzi łatwo. Zdaniem Robina Sharmy, autora książki: Klub 5 rano. Szczęśliwy Poranek zmienia wszystko, wyrabianie nawyku ma trzy fazy i według badaczy trwa około 90 dni. W pierwszej z nich Twój mózg traktuje nowość jak śmiercionośnego tygrysa i zrobi wszystko, by Cię przed nim ochronić.

Od czasu poznania tej zasady zmieniłam całkowicie podejście do testowania nowości. 90 dni prób to minimalny okres, po którym decyduję, czy coś jest dla mnie, czy też nie.

Mam niepisany zwyczaj, że każdego roku próbuję czegoś nowego. To sprawia, że życie jest ekscytujące.

Jeżeli codzienna rutyna sprawia, że czujesz się zmęczona, a wypalenie zawodowe nie jest stanem, o jakim marzysz, być może przyszedł czas na przetestowanie tego pomysłu u Ciebie?

Dzisiaj podzielę się z Tobą eduInspiracjami na podniesienie poziomu energii, które kiedyś, zanim dałam im szansę, uważałam za pomysły wariatów.

Jak to często bywa, moje pochopne opinie nie były słuszne i dzisiaj to ja dołączam do zwolenników tych metod.

W dzisiejszym artykule opowiem Ci o:

  • trzech sposobach, których systematyczne stosowanie poprawiło jakość mojego życia i jeśli dasz im szansę, być może zrobią to samo z Twoim.

Podniesienie poziomu energii: załóż sobie blokadę rodzicielską

wypalenie zawodowe nauczyciele

Nie wiem, czy znasz to uczycie kiedy kładziesz się do łóżka i zamiast zasnąć próbujesz opanować pędzące przez Twoją głowę tabuny myśli. Z jednej strony Twoje zmęczenie już dawno przekroczyło stan krytyczny, a z drugiej czujesz, że jeszcze tyle zostało do zrobienia.

Problemy z bezsennością dotykają coraz większej liczby osób i niestety my nauczycielki znacząco podnosimy statystyki w tej dziedzinie. Masz dwie możliwości, możesz się z tym faktem pogodzić, albo jakoś temu zaradzić.

Na wielu anglojęzycznych stronach o biohackingu natrafiałam na porady sugerujące ograniczenie korzystania z urządzeń emitujących niebieskie światło przed snem. Zrobiłam uczciwy rachunek sumienia i okazało się, że w tej kwestii mam sobie wiele do zarzucenia. Wieczorna praca przy komputerze, czy korzystanie ze smartfona, to tylko kilka przykładów moich aktywności sukcesywnie pogarszających jakość snu.

Wiedziałam, że nie będzie łatwo. Narzekanie nie mogło rozwiązać mojego problemu z bezsennością, więc systematycznie zaczęłam ograniczać czas korzystania z elektroniki na dwie godziny przed snem. Dzięki temu dziś szybciej zasypiam i budzę się w lepszej kondycji niż kiedyś.

Skuteczność tej techniki potwierdziło nie tylko moje subiektywne odczucie, ale i monitor snu zainstalowany w smartwatchu mojego męża.

Przeanalizuj swoje wieczorne nawyki. Być może to światło emitowane przez urządzenia w Twoim otoczeniu jest jedną z przyczyn tego, że masz problemy ze snem i budzisz się zmęczona.

Zdaniem naukowców i biohackerów niebieskie światło zatrzymuje produkcję melatoniny i daje Twojemu organizmowi informację: hej czas się ruszyć, zrób coś, szkoda dnia 😉 .

prezent do pobraniaPOBIERZ PLIK: Przykład budowania nawyków + 30 dniowy nawykownik

Przywitaj dzień z zimną termogenezą

stres w pracy nauczyciela

Kiedy po raz pierwszy stykasz się z tą metodą, możesz pomyśleć, że jej pomysłodawca był co najmniej szalony. Co więcej, jeżeli tak, jak ja jesteś osobą zamarzającą w plusowych temperaturach, Twój instynkt przetrwania może skreślić przedstawioną poniżej eduInspirację już po przeczytaniu słowa zimna 😉 .

Zimne prysznice, bo o nich mowa zapewniają niezłą dawkę energii, szczególnie o poranku, dlatego warto pokonać początkowy dyskomfort.

Moje początki nie były łatwe. Pierwszy półletni, zimny prysznic trwał zawrotne 10 sekund. Potem przez dobrych kilka chwil nie wierzyłam, że dałam się na to namówić.

Kolejnego dnia podjęłam jednak następną próbę. Chciałam się przekonać, czy to jest faktycznie nie dla mnie, czy tylko moja głowa mnie sabotuje. Dzień za dniem poszerzałam swoją strefę komfortu i zauważyłam, że codzienne lekcje o 7:10 zaczynam z dużo większą dawką energii niż kilka tygodni temu.

Jeżeli regularnie morsujesz, moje początki mogą wydawać się dziecinne. Nie jesteś osobą wykorzystującą zimno jako swojego sprzymierzeńca? Być może nadeszła chwila, by to zmienić? Pokonywanie siebie w małych rzeczach da Ci siłę do zmierzenia się z większymi.

Obniż temperaturę wody o jeden stopień, aż Twój organizm powoli zacznie się przyzwyczajać do nowych warunków. Ja oczywiście przekręciłam kurek z wodą na maksa i po mrożącym krew w żyłach eksperymencie, stwierdziłam, że było to mało rozsądne 😉 . Nie popełniaj mojego błędu.

W książce Biohacking Karol Wyszomirski tak opisuje korzyści wykorzystania zimnej termogenezy:

Gdy poddajesz ciało działaniu zimna, mózg zwiększa poziom noradrenaliny, dopaminy i beta-endorfin, które przeciwdziałają depresji, poprawiają nastrój, podnoszą poziom energii oraz pobudzają.

Podniesienie poziomu energii: wieczorny relaks w stylu fakira

stres w pracy nauczyciela

Czy Twoje ciało co jakiś czas przesyła Ci subtelne sygnały? Informuje Cię o tym, że przekroczyłaś dopuszczalne normy stresu i powinnaś skrócić czas pracy? A może pochłonięta życiem na pełnych obrotach notorycznie ich nie zauważasz?

Mam nadzieję, że nie przekonałaś się jeszcze, że nieustanne przeciąganie liny i udowadnianie, że dasz radę, kończy się kiedyś kategorycznym dość Twojego organizmu.

W czasach kiedy moje życie toczyło się w myśl słów piosenki: bo jak nie my to kto, systematycznie, w najmniej spodziewanych momentach moja szyja zaczynała odmawiać posłuszeństwa. Wyglądałam wtedy jak marna karykatura osoby uzbrojonej w kołnierz ortopedyczny.

Jak to w takich sytuacjach bywa każdy sposób na opanowanie problemu i powrót do normalnego funkcjonowania jest na wagę złota. Człowiek spróbuje wszystkiego. Za namową koleżanki wyposażyłam się w matę do akupresury.

Pełna wiary w skuteczność położyłam się na tym diabelskim urządzeniu. Jak szybko to zrobiłam, tak szybko wstałam. Nie będę ukrywać, w pierwszej chwili pomyślałam, że moja koleżanka zwariowała. Nie dałam jednak za wygraną i dzisiaj to jeden z tych gadżetów, które zabieram nawet na wyjazdy z rodziną.

Możesz pomyśleć, że nie masz czasu na leżenie na macie. Spróbuj to robić przy okazji, czytając książkę, robiąc krótką drzemkę lub przeglądając Internet.

Dzięki systematycznemu stosowaniu zauważysz kilka pozytywnych zmian. O tym, że nie odkryłam Ameryki przekonał mnie fizjoterapeuta rehabilitujący moje kolano po urazie. Wie Pani, jest taka mata, warto byłoby z niej korzystać … 😉 .

Zdaniem producenta jest ona skuteczna przy: bólach kręgosłupa, stanach zapalnych narządu ruchu, bólach stawów, migrenach i napięciowych bólach głowy, porannych sztywnościach karku, bólach nóg, stanach ogólnego przemęczenia i osłabienia organizmu, stanach depresyjnych i stresowych.

prezent do pobraniaPOBIERZ PLIK: Przykład budowania nawyków + 30 dniowy nawykownik

Wypalenie zawodowe

Na pewno doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że zawód nauczyciela jest jednym z najbardziej narażonych na wypalenie zawodowe. Jeżeli nawet w codziennym pędzie życia o tym nie pamiętasz, być może ten artykuł stanie się okazją do osobistej refleksji.

Nadszedł czas byś uczciwie odpowiedziała sobie na pytania: Czy nie pracuję ponad swoje siły? Czy prawie zawsze stawiam siebie na ostatnim miejscu, a wszystko inne okazuje się ważniejsze niż ja sama?

Ja niestety zbyt późno to zrobiłam. Byłam tak skupiona na realizacji nowych zadań, pomaganiu innym, że mój organizm powiedział dość. Na szczęście ta chwila oddechu przyniosła gorzką refleksję. Dotarło do mnie, że bez zmiany mojego nastawienia nigdy nie zrealizuję moich marzeń. Uświadomiłam sobie, że już dawno temu przestałam żyć na własnych zasadach i spełniałam marzenia innych.

Mam nadzieję, że Ty w porę popatrzysz na swoje życie z odpowiedniej perspektywy. Często odrobina zdrowego egoizmu przynosi więcej dobrego, niż bycie na każde zawołanie.

Zacznij strzec czasu dla siebie. Rób rzeczy dodające Ci energii. Skorzystaj z moich sposobów lub wypróbuj inne. Twój organizm z pewnością Ci za to podziękuje.

Trzy rzeczy do zrobienia po przeczytaniu posta:

  • po pierwsze – zarezerwuj kilka minut tylko dla siebie,
  • po drugie – powiedz bliskim o nowym nawyku, który chcesz wprowadzić,
  • na koniec czas dla siebie traktuj jako najważniejszą aktywność Twojego dnia. Pamiętaj, że bez sił i energii nie zrealizujesz swoich pozostałych celów.

Te posty również mogą cię zainteresować:

Pobierz dodatkowe materiały dla nauczycielek!

Kliknij obrazek i uzyskaj dostęp do bezpłatnej #eduInpiracjiDlaCiebie: Przykład budowania nawyków + 30 dniowy nawykownik.

habit tracker dla nauczyciela

Na stronie zostały wykorzystane linki afiliacyjne. Jeżeli wejdziesz przez nie na stronę sprzedawcy i dokonasz zakupu, sprzedawca podzieli się ze mną częścią swojej marży (nie zmieni to Twojej ceny). Wymieniam wyłącznie te produkty, z których korzystam i jestem z nich zadowolona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *